Wpisy

Tiara jest jednym z najbardziej wyjątkowych rodzajów biżuterii, jaki możemy zobaczyć na własne oczy niezwykle rzadko. Oglądamy je w filmach czy w programach, które relacjonują uroczyste bankiety i przyjęcia na królewskim dworze. Zachwycają one przede wszystkim swoją niezwykłością kształtów i motywów, różnorodnością rozwiązań, które można na nich dostrzec, ale także wyjątkowymi kamieniami, którymi są wysadzane.

SKĄD POCHODZI TIARA?

Tiara to ozdobna korona dekorowana klejnotami, tradycyjnie noszona przez kobiety. Jednak etymologia nazwy wywodzi się z greckiego tiára, co oznacza „diadem monarchów perskichˮ. To dawne uroczyste nakrycie głowy papieża, składające się z trzech koron, symbolizujących potrójna władze papieża (arcykapłana, króla i proroka). Są to na ogół okrągłe lub półkoliste opaski wykonane z metali szlachetnych i kameryzowane kamieniami najczęściej szlachetnymi, ale i jubilersko-ozdobnymi.

W obecnych czasach w świecie mody słowo diadem i tiara są synonimami. Jednak nie zawsze tak było. To ozdobne nakrycie głowy zwykle noszone przez członków rodziny cesarskiej, królewskiej czy książęcej jako najpowszechniejszy atrybut władzy monarszej. Jednak później tzw. zwykli ludzie, bogata arystokracja zaczęli przyozdabiać sobie głowę tym rodzajem biżuterii.

Oba określenia odnoszą się w zasadzie do korony, która swoje początki ma w starożytności (łac. corona – „wieniec”) i wywodzi się z wieńca z liści laurowych. Był on nagrodą dla walecznych żołnierzy i w zależności od zasług miewał różne kształty i wykonany był z różnych materiałów: począwszy od trawy po złote liście. Złoty wieniec stał się z tego powodu oficjalnym atrybutem cesarza rzymskiego jako zwierzchnika armii. Za wzór korony uważany jest też diadem bizantyjski, ten najbardziej znany, zdobiony perłami możemy podziwiać na mozaice z kościoła San Vitale w Rawennie. Korona została przyjęta od władców karolińskich, a potem cesarzy Rzymskich Narodu Niemieckiego przez większość monarchów europejskich. Weszła w skład insygniów królewskich.

Korona Rzeszy – Korona Cesarstwa Rzymskiego oraz fragmenty mozaiki z przedstawieniem cesarza Justyniana i cesarzowej Teodory w tiarach, kościół San Vitale w Rawennie, ok. 548 r.; źródło: domeny publiczne.

Najbardziej znana forma korony przyjęła kształt prostej metalowej obręczy wykonanej ze złota lub innego metalu szlachetnego. Dekorowanej kamieniami szlachetnymi, perłami, turkusami czy kameami itp. Korona wykonana dla jednego władcy przechodzi na jego następców. Bardzo często wykonywana była zgodnie z najnowszą modą, ale także stare korony bywały modernizowane i adaptowane do nowego stylu.

TIARA CZY DIADEM?

Nazwa diadem z kolei oznacza przepaskę, przewiązkę. To ozdobna opaska z drogiej tkaniny lub obręcz, jak tiara, ze szlachetnego metalu (złota, srebra itd.), na ogół dodatkowo wysadzana szlachetnymi kamieniami lub ich imitacjami, ale także innymi minerałami czy substancjami organicznymi: perłami, cennymi gemmami. Również była noszona jako oznaka władzy królewskiej lub kapłańskiej. Znana od czasów starożytnych, od średniowiecza używana jako ozdoba czoła i kobiecej fryzury, przybierała różne kształty zależnie od stylu epoki. W czasach nowożytnych diadem jednak zatracił swą dotychczasową funkcję wyróżniającą godność. Diademy stały się szczególnie charakterystyczne dla mody kobiecej empire’u i roku około 1900.

W XIX i XX wieku używany przy uroczystych okazjach przez kobiety, głównie pochodzące spośród szlachty i zamożnej burżuazji. Jest charakterystyczny dla modernistycznego zdobnictwa w stylistyce art déco i wcześniejszej secesji. Okazy z tego okresu są najbardziej znane i dostępne na rynku antykwarycznym. Być może fakt, iż szczyt popularności tiary przypadał na lata 70. XIX wieku i tuż przed pierwszą wojną światową, wiąże się z odkryciem nowych kopalni diamentów Afryce Południowej. Przez cały XX wiek noszenie tiary zmieniało się wraz ze zmianami mody. W ciągu ostatnich 20 lat na nowo doceniono tego typu klejnoty. Podsycane to było przez różne głośne wystawy i śluby celebrytów. Noszenie tiary dzisiaj nie jest kwestią rangi, ale kwestią oceny, czy jest odpowiednie na tę okazję.

Koralowa tiara autorstwa braci Phillips 1860-1870, w formie wieńca z gałązek i jagód. Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie. Portret cesarzowej Józefiny w tiarze dekorowanej koralowymi kameami autorstwa Jean Louis Victor Viger du Vigneau oraz turkusowa tiara księżniczki Małgorzaty; źródło: domeny publiczne

Kiedy można nosić tiarę?

Tiary niegdyś były noszone tylko przez zamężne kobiety i darowane pannie młodej w dniu ślubu. Wesela, uroczyste kolacje i bale oraz uroczystości państwowe to tradycyjne imprezy, na które można nałożyć tiarę. Jednak z upływem czasu nawet te zasady się zmieniają.

Z czego wykonane są tiary?

W okresie największej świetności, czyli na przełomie XVIII i XIX wieku tiary były wykonywane z szlachetnych kruszców i powszechnie oprawiane różnorodnymi kamieniami szlachetnymi: diamentami, ale również koralami, perłami, ametystami, turkusami, topazami czy cytrynami. Z czasem, w okresie napoleońskim stal i żeliwo z Królewskiej Odlewni Gliwice i Berlin, choć przedstawiało niską wartość samą w sobie, to cieszyły się wielkim zainteresowaniem wśród wytwórców różnego typu biżuterii, także tiar, dekorowanych różnego rodzaju kameami. Pod koniec XIX wieku znów dominowały diamenty, ale najczęściej łączono je z szafirami, szmaragdami, rubinami i perłami. Z kolei w XX wieku położono większy nacisk na projekt. Zaowocowało to użyciem mniej cennych, ale wciąż pięknych kamieni, takich jak akwamaryny, onyks, cytryn czy kryształ górski.

Grzebień, który w kilku prostych ruchach można zmienić w tiarę dostępny jest w stałej ofercie KAREA Gemstone Space. Wyrób pochodzi z XIX wieku i reprezentuje nurt neo-empirowy. Wyróżnia się niezwykłą dbałością o detal – m.in. dzięki sztancowanym truskawkom zamkniętym w klasycyzującej, floralnej ramie wysadzanej ametystami i szkiełkami w kolorze perydotów.

Kto kupuje tiary?

Jak informują specjaliści Domu Aukcyjnego Christie’s, jest duża różnorodność wśród kupujących tiary. Są to głównie osoby prywatne, które nabywają tiarę po raz pierwszy w celach praktycznych, zwykle na ślub. W porównaniu z całkowitym kosztem ślubu, tiara czy ozdobny grzebień do włosów nie muszą być ekstrawagancją i można je kupić już za 5 000 funtów do 10 000 funtów. W KAREA Gemstone Space posiadamy również wybór grzebieni-diademów z drugiej połowy XIX wieku, których koszt nie przekracza 6 – 8 000 zł. Duża zaletą jest też to, iż ten typ biżuterii można pożyczać innym członkom rodziny na wesela lub wyjątkowe bale i wyjścia.

Inni nabywcy to kolekcjonerzy biżuterii, którzy chcą ukoronować swoje kolekcje wyjątkowym  klejnotem uosabiającym królewski splendor oraz profesjonalni sprzedawcy biżuterii, którzy chcą mieć tiary dostępne do wypożyczenia swoim klientom na wyjątkowe okazje. Są również kolekcjonerzy zbierający tylko tiary w najróżniejszych stylach. Podobnie jest z muzeami i galeriami, które zależnie od możliwości kupują te wyjątkowe dzieła, aby dodać je do swoich istniejących kolekcji lub wystawy tematycznej. Od czasu do czasu, gdy na rynku pojawia się niezwykła sygnowana tiara pochodząca ze znanej pracowni jubilerskiej, powstała w dziewiętnastym wieku czy już w stylu okresu Art Nouveau czy art déco, ten sam dom jubilerski, który ją stworzył wiele lat temu, może ją chcieć nabyć, aby zachować jako część jej zbiorów archiwalnych.

Czy tiary są trudne do noszenia?

Powszechnie uważa się, iż jest niewiele możliwości noszenia tiary. Jednak wiele tego rodzaju biżuterii ma podwójną funkcję. Zwłaszcza te dziewiętnastowieczne można nosić nie tylko jako nakrycie głowy na bardzo formalne okazje, ale można je również przekształcić w naszyjnik na mniej formalne wydarzenia, takie jak opera czy wyjątkowe przyjęcie.

Niektóre przykłady można całkowicie rozmontować, tworząc broszki, spinki do włosów, kolczyki i/lub bransoletki, które można nosić na mniej oficjalnych okazjach. Oznacza to, że jeśli bierzesz udział oficjalnym spotkaniu biznesowym możesz nosić element tiary jako broszę dekorowaną diamentami wpiętą w klapę marynarki lub jak wisior do białej bluzki, zaś szpilę we włosach na wesele lub przyjęcie sylwestrowe.

Inne błędne przekonanie to takie, że tiary są ciężkie, staromodne i niewygodne do nałożenia. Oczywiście niektóre przykłady są bardzo skomplikowane i powstały w okresie, gdy kobiety nosiły wysokie konstrukcje ze sztucznych włosów. Takie przykłady na nasze szczęście nie są dostępne na naszym rynku. Wiele tiar z początku XX wieku ma nowoczesną estetykę – na przykład prosta diamentowa tiara art déco może być z łatwością noszona jako dodatek do nowoczesnej sukni wieczorowej.

Jakie inne rodzaje biżuterii można nosić we włosach?

Jeśli nie posiadasz tiary, ale masz w szkatułce parę broszek z podwójnym klipsem, można je z powodzeniem użyć do ozdobienia włosów, po obu stronach koka lub użyć jako spinek do utrzymywania luźnych loków nad skronią. Jeśli z kolei masz bransoletkę lub naszyjnik, który chciałabyś nałożyć na wyjątkową okazję jako tiarę, dobry jubiler może wykonać srebrny stelaż, aby można było je nosić we włosach, a który zależnie od potrzeb zawsze można zdemontować.

Warto pamiętać, że nosząc w ten sposób biżuterię, która nie jest przeznaczona jako akcesoria do włosów, należy zachować szczególną ostrożność — zawsze możesz zapytać fryzjera, jak mocno je zabezpieczyć, aby się nie poluzowały. Osobą, która wiedziała jak nosić taką biżuterię we włosach była Elizabeth Taylor. Często nosiła broszki ze swojej bogatej kolekcji biżuterii w swojej obfitej fryzurze, aby dodać sobie wzrostu i zwrócić na siebie uwagę. Również Diana, księżna Walii, używała bransoletki art déco jako bandeau noszonej na czole.

Czym różni się tiara od diademu?

Jak już wcześniej wspominałam oba te pojęcia używa się zamiennie, jednak tiara to bardziej ogólny, termin dla wielu różnych stylów nakrycia głowy, w tym diademów, kokoszników czy bandeau.

Diadem, jak już wspomniałam wyżej to słowo było używane do opisania ozdobnej opaski noszonej na nakryciu głowy króla — to samo nakrycie głowy nazywano tiarą.

Circlet to tiara, która rozciąga się na cały (lub prawie cały) obwód głowy.

Bandeau to ozdoba w stylu opaski o niskim profilu, najczęściej noszona na czole i rozpowszechniona na początku XX wieku.

Kokosznik to typ ozdobnego, usztywnianego, wysokiego czepca, noszony przez zamężne kobiety w centralnej i północnej części Rosji przeduralskiej. Jako element ubioru narodowego znany już od XVI wieku, ale rozpowszechniony na przełomie XVIII i XIX wieku, stał się częścią stroju ludowego. Powrócił do mody dworskiej za czasów Mikołaja I. Jubilerski kokosznik w formie półksiężyca, który nakrywano długim, koronkowym albo tiulowym welonem, łączono z utrzymanym w tej samej kolorystyce aksamitnym sarafanem. W takiej formie stał się reprezentacyjnym strojem cesarzowej i dam jej dworu. Na przełomie XIX i XX wieku Fabergé i inni sławni jubilerzy zainspirowali się tym nakryciem głowy i zaczęli wytwarzać tiary w rosyjskim stylu. Najbardziej znaną tiarą tego typu jest emaliowany kokosznik wykonany w 1910 roku w domu jubilerskim Chaumet.

VI Aukcja Biżuterii Dawnej i Współczesnej

W związku ze zbliżającą się VI Aukcją Biżuterii Dawnej i Współczesnej 9 grudnia 20211 o godzinie 19 organizowaną przez KAREA Gemstone Space, zapraszamy do zapoznania się z bogatą ofertą obiektów biżuteryjnych. Biżuterię można obejrzeć stacjonarnie w salonie biżuterii ekskluzywnej przy Al. „Solidarności” 93 od poniedziałku do piątku w godzinach 11-19 oraz na platformie OneBid a także Artinfo.

ZLECENIE LICYTACJI

Zlecenia prosimy składać:
paluch@karea.pl, tel. + 48 882 700 336
karea@karea.pl, tel. + 48 882 700 122

Serdecznie zapraszamy!

Koral, nazywany kwiatem morza, symbolizuje bogactwo, siłę i wysoki status społeczny… W przeszłości korale cieszyły się zmiennym zainteresowaniem, przeżywały okresy świetności i zapomnienia. Uwielbiany przez królowe, zachwycał możnych i bogatych, później stał się dla nich zbyt pospolity. Obecnie kojarzony z polskim strojem ludowym, Krakowem, Tatrami. Dziś zapraszam do krótkiej wyprawy po historii biżuterii z korali.

Zdobnictwo koralowe sięga bardzo dawnych czasów. Świadczą o tym wykopaliska z okresu brązu, wśród których znaleziono przedmioty ozdobione koralami. Za centrum wydobycia korala i największy ośrodek jego produkcji od wieków uważane były Włochy. Do końca XV wieku dominującą rolę w handlu koralami odgrywała Wenecja, potem funkcję tę przejęła Francja, a dokładniej Marsylia. Po Wielkiej Rewolucji Francuskiej Włosi odebrali Francuzom palmę pierwszeństwa. Z kolei w XIX wieku najwyżej ceniono produkty pochodzące z Torre del Greco, miejscowości leżącej nad Zatoką Neapolitańską. Zaś w XX wieku pierwsze miejsce w produkcji zdobyła Japonia, która pozyskała dla siebie rynek amerykański. Azjatyccy handlarze okazali się sprytniejsi, a dokładność ich rzemieślników była nie do pokonania. Chiny zasłynęły z koralowych guzów do ubioru mandarynów, a także pięknych i różnorodnych małych rzeźb. Wspomnieć należny jeszcze o produkcji północnoafrykańskiej i hiszpańskiej, ale ta była znacznie mniejsza.

Madonna di Senigallia, Piero della Francesca, Galleria Nazionale delle Marche, Urbino
Piero della Francesca, Madonna di Senigallia, Galleria Nazionale delle Marche, Urbino ; źródło: domena publiczna

Koral szlachetny był używany do wyrobu biżuterii już od starożytności. Najczęściej wytwarzano z niego wówczas gemmy i naszyjniki. Ceniono go nie tylko za jego barwę, ale wierzono w jego magiczną moc, o czym była mowa poprzednio. Ze szlachetnych odmian korali wykonywało się od dawna również rozmaite przedmioty ozdobne, takie jak: grzebyki, szpilki do włosów, główki do fajek, rączki do lasek i parasoli, nożyczki do papieru, guziki itp. W Indiach i na Wschodzie korale nadal służą do ozdoby broni i różnych przedmiotów użytkowych i artystycznych.

W okresie baroku wielkie damy nosiły całe koralowe garnitury biżuterii. Korali używano także do zdobienia bardzo kosztownej broni.

Z koralem przez wieki

W średniowieczu koral cieszył się dużą popularnością. Koralami haftowano stuły i ornaty, a także dekorowano naczynia liturgiczne np. monstrancje. Wielką i długotrwałą karierę korali w dziejach sztuki złotniczej ukazują między innymi skarby katedry Św. Wita na Hradczanach. Przedmioty z korala nadal noszono jako amulety odganiające złe moce i używano ich w celach leczniczych. Szczególnie dobrze koral miał wpływać na dzieci, dlatego stosowano go powszechnie do wyrobu dziecięcych grzechotek lub naszyjników.

W XVII i XVIII stuleciu korale szeroko stosowano do zdobienia szat, uzbrojenia i wytwarzania tańszej biżuterii. Epoka baroku lubowała się w prezentowaniu osobliwości podmorskiego świata w specjalnych, oszklonych gablotach lub Kunstkamerach służących tym celom. Koralowe ozdoby ustawiano na konsolach w wielkich salonach lub na stołach podczas magnackich i królewskich bankietów. Gałązki koralowca łączono z rzeźbą ze złoconego srebra. Najczęściej oglądanymi eksponatami drezdeńskiego Grünes Gewölbe są właśnie rzeźbione misterne kufle i puchary (Akteon jako jeleń z rogami z gałązki koralu lub piękna nimfa Dafne zamieniająca się w drzewo laurowe z rękoma w formie konarów, także z gałązek koralowych). W okresie baroku wielkie damy nosiły całe koralowe garnitury biżuterii. Korali używano także do zdobienia bardzo kosztownej broni. W drezdeńskim skarbcu można podziwiać kolekcję sztućców, których trzonki wykonano z korali. Podobnych nakryć używano nadal w czasach odrodzenia.

XIX wiek – okres największej świetności

Dziewiętnaste stulecie było okresem najciekawszej świetności korala w sztuce jubilerskiej. Po wspaniałościach epoki napoleońskiej zatriumfował mieszczański i wszechobecny biedermeier. Przez pierwsze sześćdziesiąt lat XIX wieku koral był jednym z najmodniejszych i najczęściej stosowanych w jubilerstwie kamieni, zwłaszcza do wyrobu biżuterii robionej na co dzień. Wróciła moda na koralowe krzyżyki, pierścionki i kolczyki wysadzane koralami czy koralowe serduszka. Były to ozdoby tanie, nie przewracały w głowach niewinnym panienkom, były stosowne również dla małych dziewczynek. Bogatszą biżuterię mogły nosić, jako stateczne mężatki, o ile miały odpowiednio zamożnego małżonka. Koralowe garnitury żony (ale i oficjalnej kochanki) świadczyły o statusie pana domu.

Angielski jubiler Robert Philips, działający w pierwszej połowie XIX stulecia, wzorował się na biżuterii pochodzącej z wykopalisk archeologicznych w Mezopotamii i Egipcie. Królowa Wiktoria nosiła dużo koralowej biżuterii z Neapolu lub Genui, również jego autorstwa. Z kolei król Neapolu nagrodził go specjalnym odznaczeniem za propagowanie korali włoskich.

i Robert Philips

W wielkim świecie również zapanowała moda na korale. Stało się tak około 1845 roku, po ślubie księżnej d’Aumale z księciem Księstwa Obojga Sycylii. Wówczas to panna młoda wystąpiła w koralowej biżuterii, będącej darem narzeczonego. Jubilerzy brytyjscy, znużeni obfitością bezcennych skarbów, napływających głównie z Indii i Cejlonu, zaczęli propagować prostotę. Zapanowała osobliwa moda retro. Wracano do starożytnych i średniowiecznych wzorów. Angielski jubiler Robert Philips, działający w pierwszej połowie XIX stulecia, wzorował się na biżuterii pochodzącej z wykopalisk archeologicznych w Mezopotamii i Egipcie. Biżuterię wykonywano wtedy z korali, sardoniksów i bursztynu. To właśnie te wzgardzone dotychczas surowce propagował ów mistrz sztuki jubilerskiej. Także królowa Wiktoria nosiła dużo koralowej biżuterii z Neapolu lub Genui, również jego autorstwa. Była to biżuteria w kształcie rzeźbionych z korala kaskad kwiatów i owoców, ale i prosto szlifowany koral w formie kulek czy kaboszonów otoczonych perłami oraz diamentami. Król Neapolu nagrodził Philipsa specjalnym odznaczeniem za propagowanie korali włoskich.

XX wiek

W stylu art déco na krótko odrodziło się zainteresowanie koralem. W egzemplarzach biżuterii wielkich projektantów eksponowano kontrasty kolorystyczne połączeń materiałów takich jak: koral, onyks i kryształ górski a nawet diamenty oprawione w platynę. Stosowano także kontrasty fakturowe: na powierzchniach z gładkiego, błyszczącego lub matowego metalu odcinały się onyksy, korale i całe rzędy diamentów. Takimi projektami poszczycić mogły się wielkie firmy jubilerskie: dla Boucheron’a w 1925 roku okrągłe i owalne brosze stworzyli Charles Massi czy René Boivina; broszo-klamerki z 1926 roku z dekoracyjnymi motywami w swojej ofercie posiadała firma Black, Starr & Frost.

Prawdziwą popularność koral zyskał ponownie po II wojnie światowej. W Polsce firmą, która bardzo często dekorowała swoje wyroby koralem była Fabryka Wyrobów z Metali Szlachetnych „Warmet”.

Z ziemi włoskiej do polskiej….

Mówiąc o koralowej biżuterii, nie można pominąć jednej bardzo ważnej rzeczy. Początkowo cenny i poszukiwany talizman i ozdoba, zachwycał możnych i bogatych, później stał się dla nich zbyt pospolity. Przypuszczalnie spowodowane było to zbyt częstym stosowaniem koralu w biżuterii i dekoracji, jak również tym, że podupadła jakość wyrobów z niego wytwarzanych. Korale zaczęły więc nosić mieszczki, a nawet dziewczęta ze wsi. Na przełomie XIX i XX wieku koralowy naszyjnik wszedł do stroju ludowego, także na terenie ziem polskich. Polski chłop wzorował się na modzie wyższych stanów: szlacheckim i mieszczańskim. I właśnie w naszym kraju koral kojarzy się nam głównie ze wsią, z urodą młodej, hożej dziewczyny: na krochmalonym białym płótnie bluzki lub wokół ogorzałej od słońca szyi sznury czerwonych korali rzucały ciepły blask na kobiece twarze. Ulegamy tu z pewnością konwencji młodopolskiej „bajecznie kolorowej wsi” Włodzimierza Tetmajera, Stanisława Wyspiańskiego czy Wincentego Wodzinowskiego.

Corallium rubrum

W polskiej kulturze ludowej najcenniejsze i najbardziej charakterystyczne były naszyjniki z corallium rubrum, czyli korala prawdziwego – tego określenie używa się w języku potocznym najczęściej. W jubilerstwie zwany jest koralem szlachetnym lub naturalnym. Korale często określano mianem prawych, niekiedy także sprawiedliwych (okolice Kielc) lub nazywano je po prostu paciorkami (okolice Sieradza). Najpowszechniej jednak mówiono o nich po prostu korale. O popularności i powszechności ich używania świadczy chociażby wieloznaczność słowa koral i koralik w języku polskim.

Wyroby koralowe sprowadzano do Polski wprost z Włoch, z Neapolu lub przed Francję z Marsylii. Na terenie kraju rozprowadzane były różnymi drogami. Najczęściej wieśniacy mogli je nabyć na targach, jarmarkach, odpustach, kramach w miejscach pielgrzymkowych. Często kupowali je od wędrownych, krążących po wsiach handlarzy. Taki stragan jarmarczny pięknie opisuje w Chłopach Władysław Reymont. Powszechnym miejscem zakupu były również katolickie i żydowskie sklepiki w większych i mniejszych miastach. Na terenie Polski południowej popularnym i cieszącym się wysoką renomą punktem handlowym były krakowskie Sukiennice, a także działające w Krakowie zakłady złotnicze. Naszyjniki z korali prawdziwych noszono głównie w centralnej i południowej Polsce – to nieodłączna ozdoba regionalnego stroju krakowskiego.

Posiadanie korali prawdziwych było marzeniem każdej kobiety. W poezji Młodej Polski często pojawiał się motyw hożej dziewczyny szukającej korali. Chłopak przywoził ukochanej z wyprawy do dalekich krain jedwabną chustę i prawdziwe korale. Diabeł kusił do grzechu, obiecując czerwone korale. Ich sznur należał także do darów dziedzica dla uwiedzionej dziewczyny, pan zapewne sięgał do zasobów żony, gdyż ta, jako wielka dama przestała nosić korale, uznając je za ozdobę gminu.

Koralowy savoir vivre

Biżuterię koralową noszono przede wszystkim do odzieży odświętnej. Wyjątek stanowiły bogate Bamberki, które zakładały je także na co dzień. Naszyjniki z korala były często niezbędnym elementem wyprawy ślubnej. Zwykle nabywano je dla panny na wydaniu, następnie mężatka nosiła je do momentu przekazania córce. W Małopolsce, aż do wybuchu I wojny światowej dziewczyna niemająca prawdziwych korali nie mogła liczyć na dobre zamążpójście. Mniej zamożne panny szły na służbę, szukały dodatkowych źródeł zarobku czy to ze sprzedaży grzybów, jagód. Wyjeżdżały nawet za granicę do pracy sezonowej tylko po to, by mogły sobie kupić posażne korale. To zjawisko było dość powszechne na biednym Podhalu. Bogate gaździny nosiły naszyjniki, które osiągały nieraz wagę 40 dkg.

W niektórych rejonach Polski, mimo że ceniono je wysoko, naszyjników z korala szlachetnego nie nakładano do stroju ślubnego. Dotyczyło to na przykład ubioru bytomskiego, pszczyńskiego, opoczyńskiego, biłgorajskiego, gdzie przyjęta była zasada, że panna młoda nie powinna mieć na sobie nic czerwonego. W przeważającej jednak części Polski przyszła mężatka zakładała je na ślub. Wtedy starała się, jeśli miała taką możliwość, by było jak najwięcej sznurów. Na co dzień zadowalano się jednak szklanymi paciorkami, z pietyzmem przechowując prawdziwe korale, jak również bursztyny na specjalne okazje na samym dnie skrzyń wyprawowych w tzw. półskrzynku. W czasie adwentu, Wielkiego Postu oraz żałoby w ogóle nie noszono biżuterii. Jeśli jednak ją zakładano, była bardzo skromna i ograniczała się na przykład, jak w okolicach Biłgoraja, do białych paciorków. W niektórych rejonach zakładano w tym wyjątkowym czasie jednak korale naturalne (w Wilamowicach). Zmniejszono tylko liczbę sznurów i zamiast zwyczajowych pięciu zakładano trzy.

Symbol bogactwa

Posiadanie korali szlachetnych zapewniało prestiż. Po wielkości paciorków, gatunku korala oraz liczbie sznurów można było rozpoznać pozycję społeczną i zamożność właścicielki. Na polskiej wsi zakup korali uważany był za dobrą lokatę pieniędzy. Trzy sznury, bo taki zestaw najczęściej noszono, miały na ogół wartość aż 4-5 krów lub morgi gruntu. W całej Polsce biżuterię generalnie dziedziczono w linii żeńskiej. Była zapisywana w testamentach i legatach córkom i wnuczkom, trwały o nią spory spadkowe, przyjmowana była jako zastaw za pieniężne pożyczki.

Ceniono korale jako klejnoty rodzinne, były często największym skarbem właścicielek. Korale naturalne, ze względu nie tylko na ich wartość materialną, ale i walory emocjonalne przekazywane były, szczególnie przez starsze kobiety, jako wotum do kościoła, za życie lub zdrowie swych najbliższych. W ołtarzach możemy często zobaczyć nie tylko dorodne bicze korali z pięknymi jubilerskimi zapięciami wskazującymi, iż należały niegdyś do osoby zamożnej, ale i ubogie małe sznurki z nieforemnie obrobionymi paciorkami z koralu. Niekiedy nawet widzi się maleńką bransoletkę z korali dla niemowlęcia, ofiarowaną jako dar dziękczynny, gdy dziecko szczęśliwie wyzdrowiało czy podrosło.

Na terenie Polski najwyżej ceniono korale o intensywnym czerwonym zabarwieniu. Chociaż były regiony, gdzie za piękniejsze uważano różowe.

Cały wachlarz upodobań

Na terenie Polski najwyżej ceniono korale o intensywnym czerwonym zabarwieniu. Chociaż były regiony, gdzie za piękniejsze uważano różowe. Taki gust mieli chociażby mieszkańcy okolic Biłgoraja i Górale Łęccy, którzy określali je mianem kościanych. Duży wpływ na cenę, tak obecnie jak i kiedyś, miał gatunek korala. Najwyżej ceniono surowiec bez skaz oraz pęknięć, o gładkiej powierzchni o regularnych kształtach paciorków. Nieobojętną była też liczna sznurów, najczęściej nieparzysta, co wynikało z wiary ludu w magiczne liczby. Średnio zamożna kobieta zakładała przeważnie trzy sznury, bardziej zamożne nosiły ich pięć, siedem, dziewięć, ale na przykład w okolicach Łańcuta i Rzeszowa mogło ich być nawet kilkanaście. Liczba sznurów zależała oczywiście od zamożności, ale także od kształtu paciorków. Sposób noszenia naszyjników koralowych był niejednolity i zależny od miejscowej mody. Warto jednak jeszcze wspomnieć, że jeden lub trzy najdłuższe sznury ozdabiano mosiężną lub srebrną okuwką o kształcie prostym lub wyciętych w ząbki brzegach.

Do naszyjników z korala prawdziwego przypinano również duże krzyże i medaliony z metali szlachetnych lub kilka małych medalików szklanych czy z mas plastycznych. Można by jeszcze wspomnieć o pierścieniach wykonywanych przez zawodowych złotników, noszonych do stroju krakowskiego, rzeszowskiego i łańcuckiego (składały się z obrączki i z jednego do trzech korali zamkniętych w ząbkowatą oprawę). Proste ludowe naszyjniki z korali bardzo często można znaleźć w polskich antykwariatach jubilerskich, pierścionki to raczej rzadkość.

Biżuterię koralową cenili również górale. Oni z kolei nosili piękne srebrne spinki u kołnierza koszuli wysadzane koralami naturalnymi lub chlebowymi.

Polski rynek antykwaryczny…

Na polskim rynku antykwarycznym można spotkać wiele rzeźbionych brosz czy kolczyków w sposób jednoznaczny kojarzonych z Włochami. Przedstawiona powyżej bransoleta z rzeźbionego koralu jest typową ozdobą powstałą w okolicach Neapolu w połowie XIX wieku. W ciemnoczerwonych i bladoróżowych koralach rzeźbiono gałązki, kwiaty, owoce, cherubina. Efekt trójwymiarowości uzyskiwano, przymocowując do przedmiotu elementy rzeźbione za pomocą złotego czy metalowego drutu. Istotne jest, by takie dodatki nie były pogubione i zachowały się w dobrym stanie, w przeciwnym razie broszka traci na wartości. Dużym popytem w antykwariatach cieszą się koralowe kolczyki. Cięte kamee, korale w kształcie kropli z reguły szlifowano są gładko, zaś fasetowane występuje niezmiernie rzadko. Duża popularnością cieszą się korale w tzw. orlich szponach.

… i najczęstsze obiekty

Koralom nadaje się często szlif kaboszonowy, szalenie popularny w masywnej biżuterii biedermeierowskiej. Obrabia się je także w postaci kulek, małych przedmiotów ozdobnych, kamei, wykonuje się z nich rzeźby. Są popularne także w nieoszlifowanej postaci, szczególnie te, które stosuje się w celach leczniczych. Wykonuje się z nich także dekoracyjne ozdoby, np.: naszyjniki, bransolety i wisiorki. Koralami są ozdabiane również pierścionki, broszki, klipsy i kolczyki.

Najwięcej wykonuje się jednak naszyjników. Najbardziej cenne były te, które składały się z toczonych większych lub mniejszych kulek. Nieco mniej kosztowne były korale owalne, o powierzchni gładkiej lub fasetowanej. Proste naszyjniki powstałe z naturalnych korali, gałązek o ostrych kształtach (tzw. sieczka koralowa lub siekaniec) są kolejną formą prostego naszyjnika koralowego. Przywożono go do Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych w dużych ilościach przez cały XIX i początek XX wieku. Miały one często niską cenę i również teraz nie cieszą się wielkim zainteresowaniem. Jednak zdarzały się niezwykłe naszyjniki stworzone poprzez połączenie w nim czerwonych i białych korali. Najczęściej spotykane naszyjniki składają się z długich, rozgałęzionych kawałków koralu nanizanych na jeden sznur. Gałązki te odstają od siebie i są delikatne, dlatego często się odłamują. Taki naszyjnik z odłamanymi częściami nie jest zbyt wartościowy, a stan zachowania jest istotnym czynnikiem przy ocenie i zakupie biżuterii z koralu.

Od pięknych biedermeierowskich kompletów po skromne kolczyki czy krzyżyki miały i mają nadal wielu zwolenników. Niestety, zanieczyszczenia mórz powodują, że korali jest obecnie coraz mniej, a biżuteria z korala z początku XIX wieku jest obecnie bardzo poszukiwana. Fakt ten znajduje wyraz w jego wzrastającej cenie. Mam jednak nadzieję, że nie odstraszy to przed kupieniem pięknego koralowego drobiazgu na prezent.