Jajka Fabergé na łańcuszku.

Tradycja kolekcjonowania w Rosji jest bardzo głęboko zakorzeniona. Podupadła ona w czasie rządów komunistycznych i odrodziła się na nowo po 1991 r. Od tego czasu spragnieni antyków Rosjanie pojawiają się na rynku z jeszcze większymi środkami finansowymi pozwalającymi na wyeliminowanie konkurencji. Gromadzenie drogocennych precjozów i obrazów stało się modą bogacącego się społeczeństwa. Zamożni Rosjanie postawili sobie więc za cel zdobycie jak największej liczby dzieł sygnowanych znanymi i cenionymi nazwiskami, w tym głównie ze sztuki rodzimej. Pragnienie posiadania rosyjskich wyrobów skłoniło licytujących do licznych zgłoszeń i nadwyżek cenowych, które znacząco zmieniły wizerunek tych prac na arenie międzynarodowej. Sztuka rosyjska stała się ceniona i pożądana, przez co nabrała jeszcze bardziej luksusowego charakteru.

W dziedzinie złotnictwa, największym powodzeniem cieszą się złote jaja stworzone w pracowni Petera Carla Fabergé. Jak podaje Wojciech Konończuk w swoim artykule opublikowanym na łamach dwumiesięcznika ,,Nowa Europa Wschodnia”:

Wisior Fabergé na modelce.

„[…]„patriotycznym” nabytkiem wykazał się Wiktor Wekselberg, jeden z akcjonariuszy koncernu naftowego TNK-BP, który w 2004 r. na aukcji Sotheby’s wykupił od rodziny Forbesów kolekcję jaj Fabergé. […] Wekselberg za „jedyne” sto dziesięć milionów dolarów stał się właścicielem aż jedenastu jaj Fabergé. Jego fundacja oświadczyła, że ich wykupienie to „powrót do Rosji cennych przedmiotów kultury, wywiezionych za granice kraju w XX w. Innym miłośnikiem Fabergé jest Aleksander Iwanow, który w 2007 r. kupił jajo z kolekcji Rothschildów za „jedyne” 18,5 miliona dolarów. Ten mało znany biznesmen dorobił się na sprzedaży komputerów w końcu lat 80. XX w., a następnie zajął się handlem antykami. Dzisiaj jest posiadaczem największej na świecie prywatnej kolekcji dzieł Fabergé i innych zabytkowych wyrobów jubilerskich, której wartość szacowana jest na co najmniej dwa miliardy dolarów.”

Wiktor Wekselberg, akcjonariusz koncernu naftowego TNK-BP, za „jedyne” sto dziesięć milionów dolarów stał się właścicielem aż jedenastu jaj Fabergé!

Rozkwit działalności pracowni Fabergé przypada na czas panowania Aleksandra III. Pracownia stała się jedną z najbardziej charakterystycznych i cenionych firm jubilerskich na świecie. Na przełomie 1884/1885 r. car zamówił złote jajko dla carycy Marii Fiodorownej. Wykonane ze złota pokrytego białą emalią skrywało żółtko, w którym zamknięta była złota kura. W niej zaś ukryty był kosztowny rubinowy wisior. Ten oryginalny prezent wielkanocny rozpoczął nową tradycję na dworze Romanowów. Drogocenne carskie jajo nazwane Jajkiem z kurką stało się złotniczą sensacją i zauroczyło Rosjan. Aleksander w następnych latach zamówił kolejne wielkanocne klejnoty, co przyczyniło się do powstania dziesięciu znakomitej klasy wyrobów złotniczych: Jajka z kurką i szafirowym wisiorem w 1886 r., Trzeciego jajka carskiego w 1887 r., Jajka z rydwanem ciągniętym przez cherubinka w 1888 r., Jajka nesesera w 1889 r., Jajka z widokami duńskich pałaców w 1890 r., Jajka z miniaturą okrętu „Pamięć Azowa” w 1891 r., Jajka z diamentową kratką w 1892 r., Jajka kaukaskiego w 1893 r. i Jajka renesansowego w 1894 r.

Jajka Fabergé
Fabergé, jajka carskie kolejno od lewej: Jako z kurką, 1885; Trzecie jajko carskie, 1887;
Jajko z diamentową kratką, 1892, Jajko z obrotowymi miniaturami, 1896; Jajko z konwaliami,
1898, Jajko z pnącymi różami, 1907; poz. kat. IX.9.

Idąc w ślady ojca, car Mikołaj II również zlecał wykonanie podobnych prezentów dla swoich matki i żony. Tym sposobem od 1895 do 1917 r., z wyjątkiem pogrążonych w wojnie lat 1904–1905, z okazji świąt wielkanocnych w pracowni Fabergé każdorazowo powstawały dwa drogocenne jajka, świadczące o carskim majestacie. Mistrz Piotr Karol (1846–1920) zdobył zaszczyt i tytuły złotnicze dworu Romanowów. Cieszył się tak wielkim uznaniem i zaufaniem, że jego projekty realizowane były często bez konsultacji z carem. Sława zapewniała mu stałe zlecenia od najwybitniejszych i najznamienitszych postaci imperium. Kreatywność i kunszt wykonania jaj sprawiły, że zapragnęła ich cała Europa. W latach 1898–1904 Fabergé wykonał na zlecenie Aleksandra Kelcha wielkanocne podarunki nieodbiegające wirtuozerią i kosztownością od carskich. Siedem znakomitych jaj zamówionych przez rosyjskiego milionera wykonano jako podarek dla żony, Barbary Kelch. Forma ta stała sie tak popularna, że zaczęto wytwarzać miniaturowe jaja w formie zawieszek i wisiorów. Szybko zaczęły je naśladować inne pracownie. Mimo rozwiązania firmy Fabergé z powodu ciężkiej sytuacji w kraju na początku XX w., jaja wytwarzane są do dziś.

Fabergé today

“Just as Peter Carl Fabergé did a hundred years ago, we like to use new techniques and embrace extraordinary challenges in creating contemporary pieces today…”

Opublikowany przez Fabergé Środa, 30 października 2019
2 komentarzy:
  1. Martyna
    Martyna says:

    Bardzo ciekawe jak współcześni kolekcjonerzy traktują te jajka-klejnoty! Zwłaszcza Rosjanie, dla nich to niejako “dobro narodowe”. Super artykuł!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud